Sungrow, producent falowników fotowoltaicznych i magazynów energii, pokazał 28 października 2026 roku w Melbourne, na targach All-Energy Australia, australijską wersję systemu PowerHarbour. To domowy zestaw „wszystko w jednym”: falownik, zarządzanie energią i układane jeden na drugim moduły baterii, a w niektórych konfiguracjach także ładowarka do samochodu elektrycznego. Sungrow wiąże premierę z szybko rosnącym australijskim rynkiem domowych magazynów energii, który napędza rządowy program Cheaper Home Batteries Program.

Co potrafi PowerHarbour

  • Planowanie zużycia energii: według Sungrow wbudowany system zarządzania bierze pod uwagę prognozę pogody, przewidywaną produkcję z paneli, zwyczaje domowników i ceny prądu, a potem decyduje, kiedy energię magazynować, zużywać albo oddawać do sieci. W Australii panele dają najwięcej prądu w południe, a domy zużywają go najwięcej wieczorem. W części regionów program Solar Sharer daje w środku dnia darmowy prąd.
  • Magazyn: moduły po maksymalnie 10 kWh, które układa się w stos, z wbudowanymi optymalizatorami i ogniwami 314+ Ah. Obsługiwane zestawy z dodatkowymi blokami baterii dochodzą do 120 kWh.
  • Fotowoltaika: w wybranych konfiguracjach moc paneli może nawet dwukrotnie przekraczać moc falownika.
  • Rozbudowa starszych instalacji: nowe moduły baterii SMD współpracują z częścią obecnych falowników magazynowych Sungrow, w tym z wybranymi modelami SHT i SHRS. Według producenta nowe i starsze moduły można łączyć bez kalibracji stanu naładowania i bez wstępnego ładowania.
  • Ładowanie samochodu: seria PowerHarbour Pro ma w wybranych konfiguracjach wbudowaną ładowarkę i zaprojektowano ją z myślą o przyszłym V2X. Model SHSA-Pro w australijskiej prezentacji produktu ma dopisek „coming soon”.

Obudowa i montaż

Obudowa ma szczelność IP66 i odporność na korozję klasy C5, więc wytrzyma i nadmorskie powietrze, i warunki w głębi lądu. Niektóre konfiguracje mają tylko 255 mm głębokości. Sungrow podaje, że system pracuje ciszej niż 30 dB(A). W wybranych konfiguracjach standardem jest moduł zasilania awaryjnego EnergyBridge, który łączy pięć funkcji elektrycznych w jednym urządzeniu, więc trzeba poprowadzić mniej przewodów. Do uruchomienia służy wtykowy iHomeManager Mini, a właściciel śledzi produkcję, magazynowanie i zużycie w aplikacji iSolarCloud.

Czego brakuje

W informacji prasowej nie ma cen, dokładnej listy modeli i pojemności w poszczególnych konfiguracjach ani terminu sprzedaży poza samą australijską premierą. Nie ma też słowa o lokalnych interfejsach, takich jak Modbus czy otwarte API, a to od nich zależy, czy taki system odczytasz i obsłużysz z Home Assistanta albo evcc bez chmury. Jeśli zależy ci na sterowaniu lokalnym, sprawdź to przed zakupem.

Premiera wpisuje się w szerszy trend. Domowe magazyny energii przestają tylko przechowywać nadwyżki z paneli i same decydują, kiedy się ładować, kiedy oddawać energię i kiedy włączyć ładowarkę samochodu.