Żeby w Home Assistant OS zaktualizować Home Assistanta, wciąż trzeba otworzyć panel aktualizacji i kliknąć „Zainstaluj”. W przypadku wydań poprawkowych to się zmieni. 16 października 2026 do gałęzi rozwojowej trafiły dwie pierwsze części funkcji „Automatyczne aktualizacje Home Assistanta dla wydań poprawkowych”, a plan całości można przeczytać w repozytorium home-assistant/epics, w którym zespół opisuje większe przedsięwzięcia.
Co zakłada plan
Zadanie zbiorcze założono 8 września. Uzasadnienie jest proste: wydania poprawkowe ukazują się co tydzień i zawierają wyłącznie poprawki błędów i bezpieczeństwa, a mimo to osoby, które nie zaglądają do panelu aktualizacji, zostają przy wersjach ze znanymi i dawno naprawionymi błędami.
Decyzje zapisane w planie:
- Automatycznie instalują się tylko wydania poprawkowe bieżącej wersji miesięcznej, na przykład z 2026.10.1 do 2026.10.2. Wersje miesięczne, takie jak 2026.11, nadal trzeba zainstalować ręcznie, a aplikacje (dodatki) i system operacyjny w ogóle nie są objęte tą funkcją.
- Funkcja działa tylko w Home Assistant OS, w kanale stabilnym. W instalacji Container albo w kanałach beta i dev Home Assistant zgłasza ją jako niedostępną.
- W nowych instalacjach jest domyślnie włączona. W istniejących jest na początku wyłączona, a Home Assistant pokazuje w sekcji „Naprawy” komunikat z wyborem: włącz, zostaw wyłączoną albo otwórz ustawienia.
- Domyślnie Home Assistant czeka 3 dni od chwili, w której po raz pierwszy zobaczył nową wersję (do wyboru są 0, 1, 3, 7 i 14 dni), i instaluje ją między 3:00 a 5:00, w każdy dzień tygodnia. Przedział godzin i dni tygodnia można zmienić, a przedział może przechodzić przez północ.
- Z kopią zapasową jest tak samo jak przy ręcznej aktualizacji: o tym, czy powstanie, decyduje istniejąca opcja tworzenia kopii przed aktualizacją.
- Samą instalację wykonuje dotychczasowy mechanizm aktualizacji Supervisora, który już teraz robi kopię zapasową, sprawdza, czy nowa wersja działa poprawnie, i w razie problemu przywraca poprzednią. Nieudana albo wycofana aktualizacja kończy się komunikatem w sekcji „Naprawy”, a ta wersja zostaje pominięta.
- Osobny przełącznik (encja) pozwoli wstrzymać automatyczne aktualizacje z poziomu automatyzacji.
Home Assistant nie odczyta daty wydania z pliku z wersjami, więc zapisuje moment, w którym po raz pierwszy zobaczył daną wersję, i od niego liczy czas oczekiwania.
Co trafiło do kodu 16 października
Pierwsza zmiana Francka Nijhofa (#186886) dodaje do integracji Supervisora (hassio) ustawienia i zapis chwili, w której pojawiła się każda wersja. Na razie niczego jeszcze nie instaluje. Instalacja według harmonogramu jest w osobnej zmianie (#186923), która w chwili pisania czekała na przyjęcie, podobnie jak zmiana zapamiętująca pominięte wersje (#186912). Strona ustawień w interfejsie też dopiero powstanie.
Druga przyjęta zmiana (#186894) przyda się także bez automatycznych aktualizacji. Nowy wyzwalacz homeassistant.updated uruchamia się raz po starcie, gdy zmieniła się wersja Home Assistanta, i przekazuje w danych wyzwalacza from_version i to_version. Nie reaguje na zwykłe ponowne uruchomienie ani na pierwsze uruchomienie świeżej instalacji, za zmianę uznaje też powrót do starszej wersji i działa we wszystkich rodzajach instalacji, również w Container. Do tej pory trzeba było do tego budować czujnik szablonu, który porównywał wersje. Informacja, czy aktualizacja była automatyczna, dojdzie w osobnym zadaniu.
Ani plan, ani opisy zmian nie podają daty wydania. Kod z gałęzi rozwojowej zwykle trafia do najbliższej wersji miesięcznej, czyli tu 2026.11, ale sama instalacja według harmonogramu nie jest jeszcze w kodzie.