MCS, brytyjski system certyfikacji małych instalacji odnawialnych, prowadzi konsultacje swojej pierwszej normy produktowej dla magazynów energii. Projekt MCS 042 obejmuje akumulatory w domach i małych firmach. Jak napisał 30 października 2026 roku serwis ESS News, do certyfikacji, której producenci potrzebują, żeby sprzedawać sprzęt przez instalatorów z certyfikatem MCS, mogą trafić wymagania dotyczące cyberbezpieczeństwa urządzeń IoT. Uwagi można zgłaszać do 10 listopada 2026 roku do 23:59 czasu brytyjskiego.
Dlaczego MCS chce normy produktowej
Magazyny energii są objęte certyfikacją instalatorów MCS od 2021 roku, ale ta dotyczy montażu, a nie samego urządzenia. Panele słoneczne muszą już spełniać normę produktową MCS, a dla akumulatorów takiej normy nie ma. Według MCS magazyny energii to dziś najszybciej rosnąca technologia w całym systemie. Do końca września 2026 roku zainstalowano ich w brytyjskich domach i małych firmach ponad 60 000, czyli już o ponad 50% więcej niż w całym rekordowym zeszłym roku.
Projekt przygotowała grupa robocza MCS do spraw magazynów energii, w której są instalatorzy, producenci, stowarzyszenia branżowe i jednostki certyfikujące. Energy Storage Association (ESA), która popiera normę, powiedziała ESS News, że wiele akumulatorów na brytyjskim rynku zapewne już ją spełnia.
Cyberbezpieczeństwo podłączonych magazynów
Dla właścicieli inteligentnych domów najważniejsza jest część o cyberbezpieczeństwie. Według ESS News podłączone do sieci podzespoły musiałyby spełniać ETSI EN 303 645, europejską normę podstawowych zabezpieczeń konsumenckich urządzeń IoT. Wśród omawianych wymagań są:
- brak domyślnych haseł,
- bezpieczne aktualizacje oprogramowania,
- obsługa luk bezpieczeństwa,
- bezpieczna komunikacja między akumulatorem, falownikiem, chmurą i aplikacją mobilną.
Urządzenia z Wi-Fi, Bluetooth albo innym modułem radiowym musiałyby też spełniać BS EN 18031, normę powiązaną z przepisami o urządzeniach radiowych. Zintegrowane zestawy akumulatora z falownikiem potrzebowałyby jeszcze BS EN 62477-1 dla elektroniki mocy i IEC 61000 dla kompatybilności elektromagnetycznej.
Bezpieczeństwo i rzetelne parametry
Jako minimum bezpieczeństwa projekt proponuje IEC 62619:2022 dla ogniw i akumulatorów litowych oraz UN 38.3 dla transportu. Norma objęłaby systemy sprzężone po stronie AC, w których akumulator i falownik są w jednej obudowie albo w kilku obudowach połączonych bezpośrednio, a także pakiety akumulatorów sprzężone po stronie DC, z własnym układem zarządzania baterią albo bez niego.
Producenci mogą też być zobowiązani do podawania zestawu parametrów: znamionowej pojemności energetycznej, mocy ładowania i rozładowania, sprawności w pełnym cyklu i przewidywanej żywotności. Jeśli części pojemności znamionowej nie da się wykorzystać w zwykłej pracy, trzeba by podać również pojemność użytkową. To ułatwiłoby porównywanie kart katalogowych.
Co dalej
MCS nie podał jeszcze daty wejścia normy w życie. Instalatorzy dostaną okres przejściowy, dopóki na rynku nie pojawi się „wystarczająca liczba” certyfikowanych urządzeń. Jeśli projekt przejdzie w tej postaci, magazyn energii z certyfikatem MCS 042 powinien trafiać do klienta bez wspólnego hasła domyślnego i z opisanym sposobem otrzymywania poprawek bezpieczeństwa.