W Home Assistancie pojawiła się nowa integracja BLUETTI Modbus. Odczytuje magazyn energii BLUETTI przez lokalny interfejs Modbus TCP, więc działa także wtedy, gdy nie ma internetu albo leży chmura BLUETTI. Według autora część wartości dostaje przy tym szybciej niż przez API w chmurze. Poprawkę autorstwa chpego scalono 22 października 2026, po prawie dwóch miesiącach przeglądu, więc powinna trafić do Home Assistanta 2026.11.
Jeden model, tylko odczyt
Pierwsza wersja jest celowo wąska. Obsługuje wyłącznie Balco 260, bo tylko ten model może dziś przetestować ktoś ze społeczności. Przy konfiguracji podajesz adres, port i identyfikator urządzenia Modbus, a integracja sprawdza, czy po drugiej stronie rzeczywiście jest Balco 260. Nie ma listy modeli do wyboru, więc nie da się jej ustawić z niewłaściwym profilem.
Integracja tylko czyta. Nie zapisuje żadnego rejestru, więc z Home Assistanta nie włączysz na razie wyjścia AC, nie przełączysz poboru z sieci ani oddawania do niej i nie zmienisz limitów ładowania.
45 czujników ze 107 pól
Biblioteka bluetti-modbus, na której opiera się integracja, zna dla Balco 260 107 pól. Integracja robi z 45 z nich czujniki, a pięć kolejnych (numer seryjny, wersje oprogramowania i model) trafia do informacji o urządzeniu. Pozostałe 57 autor pominął po porównaniu zrzutu rejestrów i tygodniowej historii z prawdziwego egzemplarza. Powody to między innymi:
- kody błędów i ostrzeżeń są rozpoznawane tylko częściowo, więc prawdziwy kod pokazałby się jako nieznany;
- sumy, takie jak liczba modułów baterii czy łączny stan naładowania, są dostępne tylko pod osobnym adresem zbiorczym;
- fazy 2 i 3 codziennie pokazywały zero na testowanym urządzeniu jednofazowym, więc nie dało się ich sprawdzić.
Dla paneli energii ważne są dwa szczegóły. Moc falownika ma znak i przy ładowaniu spada poniżej zera. Na testowym egzemplarzu w ciągu tygodnia wynosiła od -1201 W do +801 W. Prąd baterii z kolei nie ma kierunku: BLUETTI potwierdziło, że rejestr zawiera tylko jego wartość bezwzględną. Cztery wejścia PV to wejścia MPPT jednej płytki falownika, a nie osobne panele.
Odpytywanie co 30 sekund i kontrola numeru seryjnego
Integracja odpytuje urządzenie co 30 sekund, a nie co 10, jak integracja SolarEdge Modbus, bo przy częstszych zapytaniach Balco 260 przestaje odpowiadać przez Modbus TCP. Jedno odpytanie to dziesięć odczytów blokowych. Na testowym egzemplarzu 63 odpytania w ciągu 31 minut zakończyły się powodzeniem, z medianą 0,37 s, mimo że urządzenie przysłało 17 uciętych odpowiedzi, które biblioteka ponowiła.
Przy każdym odpytaniu integracja sprawdza też numer seryjny. Jeśli pod tym samym adresem odpowie inne urządzenie, encje stają się niedostępne, a dziennik wyjaśnia dlaczego. Dzięki temu do historii nie trafiają odczyty z niewłaściwego sprzętu. Samo połączenie jest współdzielone przez integrację modbus, tak jak w SolarEdge Modbus, gdzie ten sposób wprowadzono.
Co dalej
Autor zapowiada osobne poprawki z opcją ponownej konfiguracji, sterowaniem, binarnymi czujnikami błędów i ostrzeżeń, obsługą modułów rozszerzających BC260, diagnostyką i automatycznym wykrywaniem. Kolejne modele dojdą, gdy zgłoszą się ich właściciele, którzy pomogą je sprawdzić.