Kiedy o trzeciej w nocy zapala się lampa, dziennik zdarzeń pokaże, że zmienił się jej stan. Trudno jednak wyczytać z niego, jaką akcję wywołano, z jakimi danymi i skąd. Home Assistant dostaje stronę właśnie do tego. Karta „Action history” (historia akcji) w panelu narzędzi, przygotowana przez Joosta Lekkerkerkera, trafiła do kodu 26 października 2026, a tego samego dnia doszły do niej dwa dodatki w oknie szczegółów. Potrzebne polecenie po stronie dziennika zdarzeń scalono 23 października. Wszystko jest w gałęzi rozwojowej i ma wejść do Home Assistanta 2026.11.
Co pokazuje strona
Każde zapisane wywołanie akcji to wiersz tabeli z pięcioma kolumnami: akcja, jej identyfikator, cele, przyczyna i czas. Cele są podane z nazwy, więc zamiast surowych identyfikatorów widać encję, urządzenie, obszar albo piętro, do których akcja była skierowana. Kolumna przyczyny używa tych samych sformułowań co dziennik zdarzeń i wskazuje użytkownika, automatyzację albo skrypt. Jeśli działa integracja śladów, przyczyna w postaci automatyzacji lub skryptu prowadzi do śladu wykonania, czyli tam, gdzie i tak zajrzysz w następnej kolejności, żeby sprawdzić, dlaczego się uruchomiła.
Na stronie jest pole wyszukiwania i wybór zakresu dat z przyciskiem odświeżania. Domyślnie zakres obejmuje czas od początku poprzedniej godziny do dwóch godzin naprzód. Jeśli w tym czasie nic się nie działo, pojawia się komunikat „No actions were performed in this time range.”
Dane pochodzą z dziennika zdarzeń, więc strona pokazuje to, co on zapisał, i przez tyle czasu, przez ile rejestrator przechowuje historię.
Skopiuj albo uruchom ponownie
Kliknięcie wiersza otwiera okno szczegółów z użytkownikiem, identyfikatorem kontekstu i pełnymi danymi wywołania. Tego samego dnia doszły dwa przyciski. „Copy as YAML” kopiuje wywołanie w postaci, którą można od razu wkleić do skryptu albo automatyzacji, na przykład:
action: timer.start
target:
entity_id:
- timer.test_timer
data:
duration: '00:00:20'
„Perform again” wykonuje to samo wywołanie jeszcze raz i zastępuje przycisk zamykania. Przydaje się, gdy polecenie głosowe albo przycisk na panelu zrobiły dokładnie to, co trzeba, i chcesz zamienić to w automatyzację. Pomaga też przy testowaniu urządzenia, kiedy trzeba powtórzyć wywołanie bez odtwarzania go ręcznie w edytorze akcji.
Gdzie to pasuje
Do tej pory, żeby ustalić, jaka akcja dotarła do urządzenia, trzeba było przeglądać ślady automatyzacji jeden po drugim albo włączać szczegółowe logowanie. Nowa strona zbiera wszystkie wywołania na jednej liście, niezależnie od tego, co je uruchomiło. Nie zastępuje śladów, które nadal wyjaśniają kroki i warunki wewnątrz automatyzacji, ale szybko odpowiada na pierwsze pytanie: co wywołano, kto to zrobił i kiedy.